Refinansowanie
Refinansowanie kredytu polega na zaciągnięciu nowego kredytu w innym banku po to, by spłacić nim dotychczasowe zobowiązanie — najczęściej na korzystniejszych warunkach. Stary kredyt znika, a w jego miejsce pojawia się nowy, z nową umową, nową marżą i ewentualnie nowym okresem spłaty. Cel jest jeden: obniżyć ratę lub całkowity koszt długu.
Ma sens głównie wtedy, gdy na rynku pojawiły się oferty z wyraźnie niższą marżą niż ta, którą masz w umowie sprzed lat, albo gdy chcesz zmienić oprocentowanie zmienne na stałe. Przeniesienie kredytu wymaga jednak ponownej oceny zdolności kredytowej i nowej wyceny nieruchomości — nowy bank traktuje wniosek jak zwykły kredyt hipoteczny.
Co policzyć przed decyzją
Refinansowanie nie jest darmowe. Trzeba uwzględnić koszty przeniesienia: wykreślenie starej hipoteki i wpis nowej (opłaty sądowe to 200 zl za wpis hipoteki), nową prowizję, koszt wyceny, czasem ubezpieczenie pomostowe do czasu wpisu hipoteki w nowym banku, a niekiedy prowizję za wcześniejszą spłatę w starym banku. Korzyść z niższej raty trzeba zestawić z tymi jednorazowymi wydatkami i sprawdzić, po ilu miesiącach operacja faktycznie się zwróci. Szczegóły i kalkulacja opłacalności: refinansowanie kredytu hipotecznego.
Przykład: Przykład poglądowy (marże umowne, opłata sądowa wg stawki ustawowej). Kredytobiorca ma kredyt 300 000 zl z marżą sprzed kilku lat, powiedzmy 2,3%. Nowy bank proponuje marżę o 0,6 punktu niższą. Niższa marża daje oszczędność na racie, ale samo przeniesienie kosztuje: 200 zl za wpis nowej hipoteki, kilkaset złotych za wycenę oraz prowizję nowego banku. Jeśli miesięczna oszczędność wynosi 150 zl, a jednorazowe koszty przeniesienia 2 000 zl, operacja zwraca się po mniej więcej 13-14 miesiącach — i dopiero od tego momentu naprawdę zarabiasz.