Karencja
Karencja w kredycie to okres, w którym kredytobiorca jest tymczasowo zwolniony ze spłaty części raty — najczęściej kapitału — i przez ten czas reguluje wyłącznie odsetki albo nie płaci nic, jeśli karencja obejmuje całą ratę. To nie umorzenie długu, lecz przesunięcie spłaty w czasie. Kapitał, którego nie spłacono w okresie karencji, zostaje rozłożony na późniejsze raty, więc po jej zakończeniu rata zwykle rośnie.
W kredytach hipotecznych karencja pojawia się typowo w dwóch sytuacjach. Pierwsza to budowa lub zakup mieszkania od dewelopera wypłacanego w transzach — bank udziela karencji w spłacie kapitału do czasu uruchomienia całego kredytu, bo nieruchomość jeszcze nie istnieje albo nie generuje korzyści. Druga to karencja na życzenie kredytobiorcy w trudnym okresie, udzielana w ramach restrukturyzacji — wtedy bank na kilka miesięcy obniża obciążenie, by pomóc przejść przez przejściowe kłopoty.
Trzeba pamiętać o koszcie: w okresie karencji kapitał nie maleje, więc odsetki naliczają się od pełnej kwoty, a łączny koszt kredytu rośnie. Karencja to narzędzie poprawiające płynność tu i teraz, nie sposób na oszczędność. Różni się od wakacji kredytowych, które oznaczają zawieszenie całej raty, oraz od karencji w sensie ubezpieczeniowym (okres przed objęciem ochroną). Zobacz mechanizm kredytu hipotecznego.
Przykład: Przy kredycie na mieszkanie z rynku pierwotnego wypłacanym w czterech transzach bank udziela 12-miesięcznej karencji w spłacie kapitału. Przez ten rok kredytobiorca płaci tylko odsetki — np. 1800 zł zamiast pełnej raty 3200 zł — a po odbiorze mieszkania rusza spłata kapitału i rata rośnie.